Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Guślarz

Przedstaw nam się!

Guślarz

Postautor: Guślarz » 30 lis 2013, 23:23

Wygląd:
Niższego wzrostu, brunet i właściwie brak jakichkolwiek znaków szczególnych. Zwykle nie wyróżnia się specjalnie z tłumu co jest niekiedy nie lada zaletą. Dodatkowo warto dodać, że nie jest jakiś wybitnie gruby i umięśniony, co w połączeniu z dość niskim wzrostem tworzy z niego wręcz idealnego dziurozwiedzacza.

Charakter:
Niski i wszędzie się wciśnie... No można powiedzieć, że jest to stereotyp wrednego kurdupla. Co prawda potrafi być czasem miły, lecz zwykle osobom postronnym okazuje znikomą ilość szacunku, a w zasadzie to jedzie po wszystkich równo i każdego by posadził pod ścianą. Oprócz tego warto dodać, że ma słabość kierownicy oraz pięknych aut.

Historia:
Jako syn trapera mieszkał przez pierwsze lata w Forest Hill, gdzie zawsze większość czasu zajmował się starym vanem. Po osiągnięciu pełnoletności osiedlił się w Mountwood. Tam jako czeladnik pomagał w warsztacie Wąsacza ulokowanym w południowym Mountwood. Grzebał tam między innymi przy pojazdach rodziny, służył jako kierowca ciężarówki oraz zajmował prostymi naprawami broni, która w skutek nieudolnego użytkowania najzwyczajniej się psuła. Nie była to dobrze opłacalna fucha, warunki również były dość spartańskie, ale wkrótce Wąsacz wraz ze swoimi ludźmi zaczęli szykować zamach stanu. Guślarz - jak później nazwano naszego bohatera o imieniu Leszek, miał się okazać kluczową osobą w tej kwestii.

10.10.2162
Wczesnym rankiem, ekipa mechaników wyjechała z Mountwood na ciężarówce należącej do rodziny i skierowała się w stronę Tartaku. Rodzina Francisów zleciła im tego dnia wybrać się po amunicję oraz materiały budowlane. O ile amunicję przywieźli w znacznej ilości, tak materiałów budowlanych rodzina nie zobaczyła do dziś. Po dojechaniu ciężarówki na miejsce, skierowała się ona niemal od razu w kierunku jednego z opuszczonych magazynów. W środku na drużynę techników czekało dwóch oprychów z rodziny, którzy mięli dostarczyć towar w dogodne miejsce do jego zładowania.

-Ile można na was czekać ku*wa? -zapytał jeden z nich.
-Poczekasz drugie tyle w piekle śmieciu -uśmiechnął się szeroko Wąsacz, którego sylwetka została oświetlona przez reflektory.
-Ręce na kark i ani drgnąć! -rzucił jeden z techników celując w oprychów z pistoletu maszynowego.
-Hej, hej, hej! Co jest? -wydusił z siebie przestraszony bandzior unosząc dłonie ku górze.
-Nic nie jest -przemówił jakiś głos zza nich i chwilę później po magazynie rozniosło się echo dwóch uderzeń pałką oraz opadających na ziemie ciał.
-Zwiążcie ich dobrze i zobaczcie co jest w skrzyniach. Broń, amunicje, medykamenty, ubiór oraz żywność bierzemy ze sobą. Nie mamy za dużo miejsca -rozkazał Wąsacz, który przewodził grupie.

Po załadowaniu uprowadzonego sprzętu oraz nieprzytomnych członków rodziny na ciężarówkę, ta wyjechała z magazynu i ruszyła z powrotem w drogę powrotną. Podczas niej rozprawiono się również z bandytami, do których po wyrzuceniu z pędzącego pojazdu urządzono mały konkurs strzelecki. Technicy popisali się wyśmienitą celnością, lecz gorzej było z przemknięciem do warsztatu w południowym Mountwood. Mięli wrócić z obstawą, lecz obstawa leżała kilkadziesiąt kilometrów za nimi z podziurawionymi ciałami; ekipa musiała się jakoś przemknąć.

Nie było to też łatwe z uwagi na to, że raczej rzadko kiedy widziano jakikolwiek pojazd na chodzie, szczególnie wypchany zapasami po brzegi. Partyzanci co prawda mieli alibi, ponieważ wracali z Tartaku, ale coś mogłoby się wydawać nie tak jeśli rodzina zauważyła, by że pojazd wjeżdża do warsztatu. Ekipa specjalnie w tym celu ruszyła bocznymi uliczkami i po zajechaniu na miejsce z wyłączonymi światłami, niemalże biegiem rozpoczęła rozładunek. Przygotowania do tego momentu trwały długo, a ten ostatni transport przypieczętował los zaplanowanej na następny dzień operacji.

Następnego dnia...

Rodzina zmartwiona rzekomym zaginięciem ciężarówki oraz jakimkolwiek brakiem łączności z obstawą mającą dbać o jej bezpieczne dojechanie do celu, już miała wszcząć poszukiwania gdy w południowym Mountwood rozpoczęła się zażarta strzelanina. W ciągu kilkunastu godzin miasto stało się istnym polem walki. Żadna ze stron nie chciała ustąpić, choć władająca dotąd rodzina cofnęła się pod naporem Partyzantów aż do rynku, który stał się teraz linią frontu dzielącą tą mieścinę na pół. Guślarz jako dość dobry strzelec uczestniczył w walkach ulicznych, które w połączeniu z jego umiejętnością obsługi broni palnej i możliwością wczołgiwania się we wszystkie zakamarki stworzyły z niego liczącą się w szeregach Partyzantów postać.

Umiejętności
Kierowca
Krótka broń palna
Naprawa

Ekwipunek
Tommy gun - 4000
6x magazynek .45 (30 pocisków) - 900
Oliwkowy sweter oraz ubrudzone od smaru bojówki w moro - 500
Kamizelka przeciwodłamkowa - 5000
Hełm - 300
Kalesony (w górach halny pizga) - 300
Plecak - 100
Lina - 400

Do zera
Wyposażenie:
Spoiler:

Umiejętności
Spoiler:
Awatar użytkownika
Guślarz
Asceta
 
Posty: 80
Rejestracja: 17 cze 2013, 20:32
Kasa: 1,021.00

Re: Guślarz

Postautor: Guślarz » 01 gru 2013, 22:51

Dzięki, że jasno się określiłeś. Teraz naprawdę wiem na jaką ilość punktów rozpisać sobie wyposażenie. :mrgreen:
Wyposażenie:
Spoiler:

Umiejętności
Spoiler:
Awatar użytkownika
Guślarz
Asceta
 
Posty: 80
Rejestracja: 17 cze 2013, 20:32
Kasa: 1,021.00

Re: Guślarz

Postautor: Guślarz » 02 gru 2013, 17:41

Ok ;* A mogę Tommy guna zamiast M3? :D

//A nie wywaliliśmy tego shitu?\\ - Pawlo
//Chopi co Ty. Za cztery klocki od sztuki łazi. PS. To ja może przygotuje sprzęt z tommy gunem i jakbyś się jednak nie zgodził to go zmienię :) ~leszq
Wyposażenie:
Spoiler:

Umiejętności
Spoiler:
Awatar użytkownika
Guślarz
Asceta
 
Posty: 80
Rejestracja: 17 cze 2013, 20:32
Kasa: 1,021.00


Wróć do Kłam Jak Kongresman

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron